wtorek, 10 lutego 2015

Rozdział 3

Drogi Pamiętniku!


Nie widziałam się z Leonem od paru godzin... 
Brakuję mi go teraz.
Ja go kocham. 
Dziś całowałam się z nim w parku (9 luty magicznym dniem). 

Nagle zabrzmiał dzwonek do drzwi. Gdy zeszłam na dół mój tata rozmawiał z Leonem. Yhh... Leon i mój tata rozmawiają. Konsek wencie? Różne. 
- Violetta!- Zawołał Leon, miał uśmiech na twarzy.
Co dziwne mój tata też się uśmiechał.
- Hej.- Uśmiechnęłam się.
Mój tata wstał i poszedł do pracy. Ja dobrze wiem, że on nie lubi kiedy spotykam się z chłopcami, ale Leon szczególnie lubi. Myślę, że oni znają się dłużej, niż od wczoraj. Jedyne co przychodzi mi teraz na myśl to śmianie się w niebo głosy, lecz Leoś jest w moim pokoju. Ale obciach... mój pokój jest cały różowy. Leon podszedł do mnie.

Do pokoju wszedł tata. Wyglądało to tak, jakby podsłuchiwał i nie wątpię w to. HALLO?! Mam 19 lat. Tato... daj mi spokój i przestań całować mnie na dobranoc. Zrozumiesz to kiedyś? Jak to mój tata, "wypędził" Leona. (Od autorki hah wypędził/wyrzucił :D)
- Tato!- Wrzasnęłam i zamknęłam drzwi.

Wyciągnęłam pamiętnik i pisałam dalej...

Drogi Pamiętniku!


Nie widziałam się z Leonem od paru godzin... 
Brakuję mi go teraz.
Ja go kocham. 
Dziś całowałam się z nim w parku (9 luty magicznym dniem). 

Mój tata mnie wkurza... O nie! 
Zapomniałam :o Mam urodziny już za 3 dni?! 
Ja naprawdę zapomniałam o własnych urodzinach? 
Chyba na to wygląda... Muszę szybko coś zorganizować! 
A i jeszcze jedno... ale napiszę o tym potem :3 

*Dzień później*

Nikt nie wie, że całowałam się z Leonem... nawet Fran i Cami. Chyba się obrażą.. a może nie? Hah... aler jedno mnie trapi... czy ja chodzę z LEONEM?
- Violu!- Podeszła Cami z Fran.
- Tak?
- Czemu się wczoraj nie odzywałaś?- Nawijała Fran- Miałyśmy się spotkać w centrum!  Mam nadzieję, że wynagrodzisz to nam i pójdziemy dzisiaj.
- Dziewczyny, zapomniałam! Wybaczcie mi...ale- Westchnęłam- ... bujałam w obłokach, albo czekoladowym świecie.
- Viola! My cie znamy. Co się dzieje?- Zaniepokoiła się Cami.
- Nic się nie dzieję, co ma się dziać?
Podszedł do nas Leon.
- Violetta, możemy porozmawiać?- Zapytał Leoś.
- Tak. Dziewczyny?- Odpowiedziałam
Cami i Fran odeszły i Leon zaczął mówić.
- Violetta, musimy koniecznie się spotkać po lekcjach.- Zaczął- masz czas?
- Tak, ale o czym chcesz konkretnie pogadać? Bo mam do zaplanowania urodziny... i mało czasu.- Westchnęłam.

----------------------------------------------------------

Wybaczcie, że krótki, ale trudno :#
Jutro next ;)))
 ` Monika ;3 

2 komentarze:

  1. :D Mega :* Mam małą radę, staraj się pisać w "niektórych" momentach spokojniej i mniej chaotycznie bo nie wytrzymam. hehehe Jest tu dużo energi :D
    Widać, że masz pomysł i wyobraźnie na tę historię bardzo mi się podoba :D
    :* <3

    OdpowiedzUsuń