środa, 11 lutego 2015

Rozdział 4

- Nie, okey. Pogadamy później. Cześć- Odpowiedział.
Czy ja go spławiłam? Yhh... ja głupia. Na dziś skończyłam lekcje. Za 3 godziny z Cami i Fran w centrum. Nic mi się nie chce. Po 10 minutach zaszłam do domu. Weszłam do pokoju. Przysiadłam do komputera i zaczęłam pisać zaproszenia.

Dla Fran :) 
Moja przyjaciółeczko. 
Mam nadzieję, że nie zapomniałaś o moich "świętych" urodzinach ^^
W moim domu,o 16, dzień 12 luty ;3
` Violetta

Wszyscy mieli trochę inne... ale... o nie! Już 14:00. Mam 1 godzinkę. Ja serio nie mam ochoty iść na zakupy!!! Oszalałam... ok! Biorę pierwsze lepsze ciuchy z brzegu i je zakładam.
 

Mam 30 minut... Leon jest online. Napisać? A może lepiej nie? Pisze.
- Hej/Hej- Napisaliśmy w tym samym momencie. 
- Zacznij- Napisałam
- Więc jest taka sprawa, ale nie wiem czy nie powinniśmy się spotkać. 
- Nie mogę. Umówiłam się z Fran i Cami na zakupy... 
 - A jak skończycie? Będę czekał w parku.
- Okey. 

Wyłączyłam komputer i poszłam do centrum handlowego. Czekały tam Fran i Cami. 
- No Violu, opowiadaj- Rzekła Cami.
- Co ma opowiadać?
- Wiesz... zazwyczaj Leon nie gadał z tobą! Co się dzieje? Mów!- Wrzasnęła Fran. 
- ... bo ja... ja...
- Viola... 
- Całowałam się z Leonem... - Powiedziałam szeptem. 
- Violetta! To cudownie!- Wrzasnęłam Cami 
- Może teraz zajmiemy się zakupami? 
Obie kiwnęły głową i poszłyśmy w stronę "zajebistego" butiku. Pierwsze co wypatrzyłam to piękna sukienka i zarąbiste buty. Może założę ten zestaw na moją imprezę urodzinową! W końcu to moja 19. 

 

   

- Viola! Ty masz oko. - Zaśmiała się Cami.
- Kupuje!- Stwierdziłam

 Wszytko nie kosztowało dużo... może dla mnie. Zaśmiałam się w duchu. Po 2 godzinach byłam zmęczona. 
- Kończymy?- Zapytałam
- Chyba mamy wszystko.
Podarowałam im zaproszenia i poszłam do parku, gdzie umówiłam się z Leonem. 

- Hej!- Podbiegłam- O czym chcesz pogadać? 
- Hej! Wiesz... myślałem nad tym czy...- Mówił- czy... my jesteśmy razem? 
- Bardzo bym chciała
- To znaczy, że jesteś moją dziewczyną? 
- To znaczy, że jesteś moim chłopakiem? 
Uśmiechnęłam się, i on też. Dałam mu zaproszenie na urodziny, pożegnałam się i odeszłam. 
----------------------------------------------------------------------
Przepraszam, za tak krótki rozdział :/
 Mam jutro sprawdzian no i tak wyszło :D 
Jeśli ktoś to czyta... niech zostawi komentarz.
` Monika ;3


2 komentarze:

  1. Hahaha widzę wielkie podobieństwo w naszych opowiadaniach pamiętasz jak na swoim blogu napisałam :
    -Czy to oznacza, że czekałem całe 20 lat na Ciebie? - spytał sam siebie.
    -A ja czekałam na Ciebie? -ja również się o to spytałam.
    Jeju :* jesteśmy takie podobne, mamy podobny styl pisania :D
    I ty czytasz mojego bloga, a ja twojego. Jak znajdę czas to będę wpadać częściej i oczywiście czekam na next'a :D :* <3
    Buziaki
    xxxWikixxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bum ; 3 Miłe
      Jam jak twojego czytam to... jak przeczytam płacze, bo koniec ;D Ty czekasz na next I ja też.
      Buziaczkii

      Usuń